NS Bikes, Rondo i Creme wracają na rynek. Storm Riders finalizuje przejęcie aktyw 7ANNA

NS Bikes, Rondo i Creme wracają na rynek. Storm Riders finalizuje przejęcie aktyw 7ANNA
17.08.2026

NS Bikes, Rondo i Creme wracają na rynek. Storm Riders finalizuje przejęcie aktyw 7ANNA

 

Po niemal roku niepewności marki NS Bikes, Rondo i Creme mają wrócić do normalnego funkcjonowania. Storm Riders, za pośrednictwem niezależnej spółki, przejął aktywa 7ANNA, w tym prawa do marek, projekty i rowery, a także zatrudnił zdecydowaną większość dotychczasowego zespołu. To oznacza nie tylko zmianę właściciela, ale również próbę zachowania ciągłości organizacji, która przez ponad dwie dekady budowała pozycję polskich marek na światowym rynku.

Informacje o transakcji przez długi czas pozostawały poza oficjalnym obiegiem. Powód był prosty – proces przejęcia aktywów 7ANNA odbywał się w ramach postępowania sądowego i do czasu jego formalnego zatwierdzenia strony nie chciały publicznie przesądzać o jego finale. Jednocześnie informacja musiała trafić do części dealerów, ponieważ konieczne było przygotowanie przyszłej współpracy handlowej.

Dziś sytuacja jest już zasadniczo rozstrzygnięta. Sąd zatwierdził transakcję ze Storm Riders, a po podpisaniu aktu notarialnego przejęcie marek stało się faktem. Do zakończenia całego procesu pozostały już przede wszystkim czynności formalne.

 

09usVrcj0AsI00PtMfNL7r_jTpOj.jpg

 

Nie tylko marki, ale przede wszystkim ludzie

Kluczowym elementem transakcji jest zakres przejmowanych aktywów. Storm Riders nie ograniczył się do zakupu samych znaków towarowych. Transakcja obejmuje aktywa związane z działalnością 7ANNA, w tym marki NS Bikes, Rondo i Creme, projekty oraz istniejące rowery.

Jeszcze ważniejsze z punktu widzenia przyszłości biznesu jest jednak przejęcie zdecydowanej większości zespołu.

To właśnie ten element miał być jednym z najważniejszych warunków wyboru inwestora. W toku postępowania pojawiło się wiele innych ofert, jednak – jak wynika z informacji przekazanych Veloprofit – część z nich koncentrowała się przede wszystkim na przejęciu samych marek i ewentualnie niewielkiej części zespołu.

W przypadku obecnej transakcji założenie było zupełnie inne: zachować możliwie dużą część kompetencji, doświadczenia i know-how zgromadzonego przez lata działalności 7ANNA.

Za funkcjonowanie przejętego zespołu odpowiadać będzie dotychczasowy główny udziałowiec 7ANNA, który ma zarządzać działalnością z Gdańska.

To istotna różnica. W praktyce oznacza bowiem, że przejęcie nie jest wyłącznie operacją dotyczącą własności intelektualnej, ale próbą odbudowania biznesu z wykorzystaniem ludzi, którzy znają produkty, procesy, dostawców, dealerów i specyfikę poszczególnych rynków.

 

Nowa kolekcja powstawała mimo trwającego postępowania

Jednym z ciekawszych elementów całej historii jest fakt, że w okresie oczekiwania na rozstrzygnięcie formalności nie wstrzymano prac produktowych.

Adam Ziętek, stojący po stronie Storm Riders, zdecydował o zaoferowaniu zatrudnienia pracownikom 7ANNA w okresie przejściowym. Nie wszyscy z tej możliwości skorzystali, jednak osoby, które pozostały w projekcie, przez ostatnie miesiące intensywnie pracowały nad nowymi produktami.

 

Efekty tej pracy są już zaawansowane

Część nowych projektów jest gotowa lub znajduje się na końcowym etapie przygotowania. To właśnie one mają stanowić znaczącą część oferty na sezon 2027, a pierwsze dostawy nowych modeli zaplanowano na końcówkę 2026 roku oraz 2027 rok.

Oznacza to, że Storm Riders nie zaczyna działalności od zera. Nowy właściciel przejmuje nie tylko istniejące produkty, ale również projekty przygotowywane jeszcze w okresie przejściowym.

 

Najpierw 2026, później zupełnie nowa kolekcja

Plan działania został podzielony na dwa etapy. W pierwszej kolejności dealerzy otrzymują możliwość zamawiania rowerów z oferty 2026. Część modeli jest już dostępna, kolejne znajdują się w montowniach i mają być dostarczane w ciągu około miesiąca.

Jednocześnie rozpoczęto przyjmowanie zamówień przedsezonowych na kolekcję 2027.

Ta oferta ma być znacznie ważniejsza z punktu widzenia strategicznego rozwoju marek. Obejmuje całkowicie nowe modele oraz nowe wersje dotychczasowych konstrukcji.

W przypadku Rondo szczególnie istotne jest zastrzeżenie, że rowery z obecnej oferty 2026 nie są po prostu identycznymi produktami znanymi wcześniej z rynku. Część modeli otrzymała zaktualizowane kolory i specyfikacje.

 

oYZmZFD4hiqEwesW8nSxqojSdwUh.jpg

 

Własna produkcja ma zmienić ekonomię biznesu

Jedną z największych zmian w stosunku do dotychczasowego modelu działalności jest sposób organizacji produkcji.

Storm Riders dysponuje własną montownią, co ma pozwolić na znacznie większą kontrolę nad procesem produkcyjnym. Dotyczy to przede wszystkim harmonogramów, dostępności komponentów oraz terminów dostaw.

W branży rowerowej, która w ostatnich latach doświadczyła najpierw ogromnego wzrostu popytu, a następnie nadprodukcji i bardzo wysokiego poziomu zapasów, możliwość kontrolowania produkcji ma szczególne znaczenie. Nowy właściciel liczy również na poprawę konkurencyjności cenowej.

NS Bikes i Rondo od lat pozycjonowały się jako marki oferujące charakterystyczny design i zaawansowane rozwiązania, co często oznaczało wyższe ceny niż w przypadku części konkurentów z polskiego rynku. Własna kontrola nad montażem ma pozwolić ograniczyć część kosztów i jednocześnie lepiej zarządzać dostępnością produktów. To może być jeden z najważniejszych elementów nowej strategii.

Nie chodzi bowiem wyłącznie o wznowienie sprzedaży. Storm Riders chce wykorzystać zmianę modelu operacyjnego do zbudowania bardziej konkurencyjnego biznesu niż ten, który funkcjonował przed problemami 7ANNA.

 

Polska dystrybucja: powrót do znanych dealerów

W Polsce strategia dystrybucyjna ma być stosunkowo zachowawcza. Storm Riders chce ponownie współpracować z dealerami, którzy wcześniej sprzedawali NS Bikes, Rondo i Creme. Jednocześnie nowy właściciel zamierza wykorzystać istniejącą sieć sprzedaży Storm Riders i pozyskiwać również nowych partnerów.

To oznacza, że dotychczasowa sieć dealerów nie jest automatycznie gwarantowana. Ostatecznie będzie zależało od tego, którzy partnerzy zdecydują się ponownie wejść we współpracę z markami, których przyszłość przez niemal rok pozostawała niepewna.

Dużo większe zmiany przewidywane są na rynkach zagranicznych.

 

Koniec modelu opartego na wielopoziomowej dystrybucji?

Międzynarodowa dystrybucja była przez lata jednym z fundamentów działalności 7ANNA. Nowa organizacja chce jednak wyraźnie skrócić łańcuch dostaw.

Dotychczasowy model, w którym duży dystrybutor kupował produkty od producenta, a następnie odsprzedawał je dealerom, może w części rynków zostać zastąpiony bardziej bezpośrednią współpracą. Powód jest pragmatyczny.

Po pierwsze, część dawnych partnerów międzynarodowych ma dziś problemy finansowe lub zakończyła działalność. Po drugie, po doświadczeniach ostatnich lat coraz większe znaczenie ma kontrola nad marżą, zapasami i ceną końcową.

Dla Storm Riders oznacza to możliwość większej kontroli nad tym, jak marki są prezentowane i wyceniane na poszczególnych rynkach.

Jednocześnie jest to model wymagający znacznie większych kompetencji po stronie producenta. Przejęcie części funkcji, które wcześniej wykonywali dystrybutorzy, oznacza bowiem również przejęcie ich odpowiedzialności.

 

Problem wyprzedaży tanich rowerów

Jednym z pierwszych problemów, z którym nowy właściciel musi się zmierzyć, są bardzo niskie ceny części rowerów NS Bikes i Rondo pojawiających się obecnie w sprzedaży.

Storm Riders twierdzi, że część tych produktów została wyprodukowana i wprowadzona na rynek przez podmiot, który – według stanowiska nowego właściciela – nie posiadał praw do korzystania z marek.

W związku z tym Storm Riders rozpoczął działania prawne wobec sprzedawców oferujących takie rowery i skierował do nich wezwania do zaprzestania sprzedaży. To może być istotny element odbudowy wartości marek.

Problem taniego produktu dostępnego poza oficjalnym kanałem jest szczególnie poważny w momencie, gdy nowy właściciel próbuje odbudować sieć autoryzowanych dealerów. Sklep, który kupuje produkt oficjalnym kanałem, musi konkurować z ofertą pochodzącą spoza kontrolowanego łańcucha dystrybucji.

Z punktu widzenia Storm Riders ochrona cen i legalnego kanału sprzedaży jest więc nie tylko kwestią prawną, ale również jednym z warunków odbudowy zaufania dealerów.

 

Co z gwarancjami i serwisem?

Storm Riders wznowił również obsługę reklamacji i przygotowuje dedykowany system RMA. Jednocześnie nowy właściciel wyraźnie rozdziela odpowiedzialność za produkty sprzedane już wcześniej od rowerów wprowadzanych na rynek przez Storm Riders.

Firma nie przejmuje odpowiedzialności gwarancyjnej za rowery, które trafiły na rynek wcześniej za pośrednictwem innych podmiotów działających przed zmianą właścicielską.

Nie oznacza to jednak całkowitego odcięcia się od użytkowników starszych rowerów. Storm Riders deklaruje możliwość indywidualnego wsparcia, m.in. poprzez dostęp do części zamiennych na preferencyjnych warunkach oraz pomoc serwisową.

To rozwiązanie ma znaczenie nie tylko dla obecnych użytkowników, ale również dla reputacji samych marek. Przez ponad 20 lat NS Bikes i Rondo zbudowały dużą bazę użytkowników, której nie można po prostu pozostawić bez wsparcia.

 

Najważniejsze: marki nie znikną

W całej transakcji jest jeszcze jeden, znacznie bardziej osobisty wymiar. Dotychczasowy główny udziałowiec 7ANNA przyznaje, że finansowo ponosi w związku z całą sytuacją ogromną stratę. Jednocześnie jego priorytetem było znalezienie rozwiązania, które pozwoli zachować marki oraz ludzi, którzy je przez lata tworzyli.

W formule pre-pack to właśnie on, jako główny udziałowiec, miał decydujący głos w wyborze nabywcy.

Ostatecznie wybrano rozwiązanie, które nie sprowadzało się do sprzedaży samych znaków towarowych.

To ważne, ponieważ wartość NS Bikes, Rondo i Creme nigdy nie była wyłącznie wartością samych znaków. Za nimi stoją projekty, doświadczenie zespołu, relacje z dealerami, znajomość rynku i przede wszystkim rozpoznawalność budowana przez ponad dwie dekady.

Jeżeli przejęcie pozwoli zachować te elementy, będzie można mówić o czymś więcej niż o zmianie właściciela.

 

Nowy rozdział zamiast końca historii

Przejęcie przez Storm Riders nie oznacza, że wszystkie problemy 7ANNA zostały automatycznie rozwiązane. Nowy właściciel wchodzi w bardzo wymagający rynek, na którym wciąż odczuwalne są skutki nadprodukcji, presji cenowej, wysokich zapasów i zmian w modelach dystrybucji. Jednocześnie sytuacja wyjściowa jest zupełnie inna niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Marki mają właściciela. Zespół został w dużej mierze zachowany. Nowe projekty są przygotowane. Produkcja może być kontrolowana we własnym zakładzie, a sprzedaż 2026 już ruszyła. Jednocześnie rozpoczęto zbieranie zamówień na kolekcję 2027.

Najbliższe miesiące pokażą, czy ta kombinacja wystarczy do odbudowania pozycji NS Bikes, Rondo i Creme.

Jedno jest jednak już jasne: historia 7ANNA nie kończy się wraz z upadłością spółki. Trzy polskie marki, które przez ponad 20 lat stały się rozpoznawalnymi nazwami na światowym rynku rowerowym, otrzymują drugą szansę.

Tym razem pod skrzydłami Storm Riders i – co może być najważniejsze – z dużą częścią ludzi, którzy tę historię tworzyli od początku.