Pierwsze zwycięstwo 32 "calówki". KTM otwiera nowy segment dla rynku MTB

Pierwsze zwycięstwo 32 "calówki". KTM otwiera nowy segment dla rynku MTB
14.09.2026

Pierwsze zwycięstwo 32 "calówki". KTM otwiera nowy segment dla rynku MTB

 

Tytuł mistrza świata XCM zdobyty przez Andreasa Seewalda na 32-calowym KTM Scarp Evo 4 32 to coś więcej niż sportowy sukces. KTM potwierdził, że rower oparty na nowym standardzie kół wszedł już do produkcji. Dla branży oznacza to przejście 32-calowego MTB z fazy prototypowej do etapu komercjalizacji – i potencjalne otwarcie nowej kategorii dla producentów ram, kół, opon i zawieszenia.

Andreas Seewald z zespołu SINGER KTM RACING zdobył tytuł mistrza świata UCI Mountain Bike Marathon 2026 w kategorii Elite Men. Zawodnik pokonał trasę o długości około 95 km i przewyższeniu sięgającym 4000 metrów na prototypowym KTM Scarp Evo 4 32.

To pierwsze mistrzostwo świata XCM zdobyte na rowerze z kołami 32-calowymi. Z perspektywy rynku ważniejsze jest jednak to, że projekt KTM nie kończy się na zastosowaniu prototypu w zawodowym peletonie. Carol Chen, przewodnicząca KTM, potwierdziła wejście 32-calowego Scarp do produkcji. To zasadniczo zmienia status całego projektu.

 

a7BuTnfEA93RuafBnS7oWD3xsYQF.jpg

Andreas Seewald ze swoim 32 calowym KTM Scarp Evo 4 32. Zdjęcie: KTM

 

Od projektu wyścigowego do produktu seryjnego

Dotychczas 32-calowe MTB pozostawały przede wszystkim obszarem rozwoju prototypów i testów. Wprowadzenie Scarp 32 do produkcji oznacza, że KTM zdecydował się ponieść koszty związane z industrializacją nowego standardu.

W przypadku roweru wyścigowego nie chodzi wyłącznie o przygotowanie większej ramy. Średnica koła wymusza dostosowanie praktycznie całego układu konstrukcyjnego – od geometrii ramy i widelca, przez układ zawieszenia, po obręcze, piasty, szprychy i ogumienie.

Dlatego obecny projekt KTM jest istotny również z punktu widzenia dostawców. Wokół Scarp 32 powstaje już podstawowy ekosystem komponentów: FOX rozwija odpowiedni widelec, DUKE dostarcza koła, a Schwalbe opracowało opony Race Pro w rozmiarze 32".

To jeden z warunków, aby nowy standard mógł wyjść poza pojedyncze konstrukcje prototypowe.

 

Większe koło oznacza większe wymagania dla komponentów

Przejście z 29 do 32 cali nie jest prostym zwiększeniem średnicy koła. Dla producentów oznacza konieczność rozwiązania szeregu problemów konstrukcyjnych. Większa obręcz i opona oznaczają większe wymagania dotyczące sztywności i wytrzymałości całego koła. Jednocześnie wzrasta masa elementów znajdujących się na obwodzie oraz ich moment bezwładności. Konstruktorzy muszą więc znaleźć kompromis pomiędzy większą średnicą, masą, sztywnością i odpornością na obciążenia.

Jeszcze większym wyzwaniem jest integracja koła z ramą i zawieszeniem. Większa średnica ogranicza przestrzeń w obrębie przedniego i tylnego trójkąta oraz wpływa na położenie osi, wysokość suportu i długość poszczególnych elementów konstrukcyjnych.

W praktyce oznacza to, że 32-calowy standard wymaga stworzenia nowego pakietu konstrukcyjnego, a nie tylko zastosowania większych obręczy i opon w istniejącej ramie.

 

FOX, DUKE i Schwalbe budują zaplecze dla nowego standardu

Lista komponentów zastosowanych w rowerze Seewalda pokazuje, że projekt zaczyna wychodzić poza poziom pojedynczego producenta. KTM wykorzystuje FOX RAD Prototype 32", amortyzator FOX Float Factory, koła DUKE Lucky Jack SLS5 32" oraz opony Schwalbe Race Pro 32". Za napęd odpowiada SRAM XX SL Eagle Transmission, a za hamowanie Shimano XTR M9200.

Z punktu widzenia rynku szczególnie istotne są pierwsze trzy elementy. Widelec, koła i opony to produkty, których dostępność warunkuje możliwość skalowania całej kategorii.

Jeżeli kolejni producenci zdecydują się na 32-calowe konstrukcje, dostawcy będą musieli zwiększyć wolumeny i rozszerzyć ofertę. Dotyczy to przede wszystkim obręczy, piast i opon, ale również komponentów zawieszenia.

Może to stworzyć klasyczny efekt sprzężenia zwrotnego: większa liczba producentów rowerów zwiększy popyt na komponenty, a większa dostępność komponentów obniży barierę wejścia dla kolejnych marek.

 

XCM może być pierwszym segmentem dla 32 cali

Z punktu widzenia produktu najbardziej naturalnym miejscem dla nowego standardu wydaje się obecnie wyczynowe XC i XCM. Większe koło może oferować lepszą zdolność pokonywania przeszkód, większą stabilność oraz lepsze utrzymywanie prędkości na nierównym podłożu. W maratonie, gdzie rower przez wiele godzin pracuje na długich odcinkach szutrowych, kamienistych i technicznych, potencjalne korzyści mogą mieć większe znaczenie niż w krótkim wyścigu XC.

Jednocześnie 32 cale nie rozwiązują wszystkich problemów. Większa średnica oznacza wyższe wymagania dotyczące masy i sztywności kół, a geometria roweru musi zostać dostosowana do konkretnego wzrostu zawodnika. Dlatego trudno oczekiwać, że jeden standard szybko zastąpi 29 cali we wszystkich segmentach MTB.

Bardziej prawdopodobny jest model równoległego rozwoju dwóch standardów, przynajmniej w początkowej fazie.

 

Decyzja KTM może uruchomić efekt domina

Największe znaczenie dla rynku ma obecnie nie sam wynik sportowy, ale decyzja o produkcji seryjnej. 29-calowe MTB dysponuje dziś ogromną przewagą infrastrukturalną: istnieje szeroka oferta obręczy, piast, szprych, opon, widelców i innych komponentów. Producenci mają zoptymalizowane procesy produkcyjne, a dealerzy i serwisy znają standard. 32 cale muszą zbudować ten ekosystem praktycznie od podstaw.

KTM, FOX, DUKE i Schwalbe wykonują więc pierwszy istotny krok w kierunku stworzenia nowego standardu OEM. Jeżeli do projektu dołączą kolejne marki rowerowe oraz producenci komponentów, 32 cale mogą stopniowo osiągnąć skalę pozwalającą na bardziej konkurencyjne ceny i większą dostępność.

Dla dostawców jest to potencjalnie nowy rynek obejmujący ramy, obręcze, piasty, szprychy, opony, dętki, systemy tubeless, widelce oraz elementy zawieszenia.

 

Mistrzostwo świata Seewalda jest więc przede wszystkim demonstracją możliwości technologii. Znacznie ważniejszym sygnałem dla branży jest uruchomienie produkcji KTM Scarp 32. To moment, w którym 32-calowe MTB zaczyna przechodzić z laboratorium i świata wyścigowych prototypów do realnego łańcucha dostaw.

Nie oznacza to jeszcze końca ery 29erów. Oznacza natomiast, że producenci rowerów i komponentów muszą zacząć traktować 32 cale jako potencjalnie samodzielny standard produktowy, a nie wyłącznie eksperyment konstrukcyjny.